Wywiad: Jak technologia VR zmienia sposób projektowania wnętrz?
Wkraczamy w erę, w której granica między tym, co cyfrowe, a tym, co fizyczne, zaciera się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Jeszcze dekadę temu szczytem możliwości prezentacji projektu wnętrz były fotorealistyczne rendery 3D, które choć piękne, pozostawały jedynie płaskimi obrazami na ekranie monitora. Dziś architektura wnętrz przechodzi prawdziwą rewolucję dzięki technologii Virtual Reality (VR).
Aby zgłębić ten temat, zaprosiliśmy do rozmowy Marka Nowakowskiego, cenionego architekta wnętrz i pioniera wdrażania rozwiązań immersyjnych w polskich pracowniach projektowych. W tym artykule dowiemy się, jak gogle VR zmieniają codzienną pracę projektanta i dlaczego klienci nie chcą już wracać do tradycyjnych metod prezentacji.
Wstęp: Nowa definicja doświadczania przestrzeni
Projektowanie wnętrz to nie tylko dobieranie kolorów ścian i wybieranie mebli z katalogu. To przede wszystkim kształtowanie przestrzeni, w której ludzie mają czuć się bezpiecznie, komfortowo i swobodnie. Największym wyzwaniem dla każdego architekta zawsze była bariera komunikacyjna – jak przekazać klientowi trójwymiarową wizję, która znajduje się w głowie projektanta?
VR rozwiązuje ten problem w sposób niemal magiczny. Zamiast zmuszać inwestora do interpretowania rzutów poziomych czy wyobrażania sobie skali na podstawie wizualizacji, po prostu zapraszamy go do środka jego przyszłego domu. To przejście od „widzenia” do „doświadczania”.
Od rysunku technicznego do pełnej immersji
Zanim przejdziemy do rozmowy, warto przypomnieć, jak długą drogę przeszliśmy. Tradycyjne metody, takie jak rzuty i przekroje, wymagają od odbiorcy dużej wyobraźni przestrzennej. Wizualizacje statyczne dodały do tego kolor i teksturę, ale dopiero VR dodało trzeci, kluczowy wymiar oraz poczucie obecności.
Marek Nowakowski zauważa: „Kiedyś klient patrzył na render i pytał: ‘Czy ten korytarz nie będzie za wąski?’. Dzisiaj zakłada gogle, staje w tym korytarzu i sam mówi: ‘O, jest idealnie’ albo ‘Rzeczywiście, przesuńmy tę ścianę o 10 centymetrów’. To oszczędność czasu, pieniędzy i ogromnego stresu dla obu stron”.
Wywiad z ekspertem: VR w praktyce projektowej
Redakcja: Marku, kiedy po raz pierwszy pomyślałeś, że VR to coś więcej niż tylko gadżet dla graczy?
Marek Nowakowski: To było około pięciu lat temu. Przygotowywałem projekt bardzo skomplikowanego apartamentu na poddaszu, gdzie było mnóstwo skosów, nietypowych wnęk i trudnych do zagospodarowania kątów. Tradycyjne wizualizacje nie oddawały specyfiki tej przestrzeni. Klient był pełen obaw. Postanowiłem wtedy przygotować prosty model wirtualny i zabrać gogle na spotkanie. Reakcja klienta była bezcenna. On nie tylko zobaczył projekt – on zaczął w nim „żyć”. Wtedy zrozumiałem, że to narzędzie całkowicie zmieni moją relację z inwestorem.
Redakcja: Jak technologia VR wpłynęła na Twój proces twórczy? Czy teraz projektujesz inaczej?
Marek Nowakowski: Zdecydowanie. VR stał się narzędziem weryfikacji. Często sam zakładam gogle na etapie szkicowania brył. Sprawdzam ergonomię – czy odległość między wyspą kuchenną a blatem jest faktycznie wygodna? Czy oświetlenie, które zaplanowałem, nie oślepia osoby siedzącej na kanapie? W VR od razu widzisz błędy, które na rzucie 2D mogłyby umknąć nawet doświadczonemu oku. Projektowanie stało się bardziej rzeźbiarskie, bardziej świadome skali ludzkiego ciała.
Redakcja: Wspomniałeś o oszczędnościach. W jaki sposób VR redukuje koszty inwestycji?
Marek Nowakowski: Najdroższe są zmiany wprowadzane na etapie budowy lub remontu. Przesunięcie gniazdka, gdy ściany są już otynkowane, czy zmiana układu mebli na wymiar po ich zamówieniu to ogromne koszty. VR pozwala nam „wyremontować” wnętrze cyfrowo nieskończoną ilość razy. Klient może przetestować kilka wariantów podłogi, zobaczyć jak zmienia się klimat salonu przy różnych barwach światła i podjąć ostateczną decyzję z pełnym przekonaniem. To eliminuje sytuacje typu: „Na obrazku wyglądało to inaczej”.
Kluczowe korzyści płynące z technologii VR
Wdrażanie wirtualnej rzeczywistości do branży projektowej niesie ze sobą szereg wymiernych korzyści, które możemy podzielić na kilka obszarów:
- Pełne zrozumienie skali i proporcji: Żadne inne medium nie oddaje wielkości pomieszczeń tak wiernie jak VR.
- Realistyczna symulacja oświetlenia: Zaawansowane silniki graficzne pozwalają sprawdzić, jak słońce wpada do pokoju o 10:00 rano w grudniu, a jak o 18:00 w lipcu.
- Interaktywność: Możliwość otwierania szafek, przesuwania krzeseł czy zmiany materiałów w czasie rzeczywistym.
- Budowanie emocjonalnej więzi: Klient, który „spaceruje” po swoim domu, czuje się z nim związany jeszcze przed wbiciem pierwszej łopaty.
- Ułatwienie pracy wykonawcom: Ekipy remontowe mogą za pomocą tabletu lub gogli zobaczyć finalny efekt, co minimalizuje ryzyko błędnej interpretacji dokumentacji technicznej.
Wyzwania i bariery: Czy każdy może korzystać z VR?
Mimo ogromnych zalet, technologia ta wciąż napotyka pewne bariery. Marek Nowakowski zwraca uwagę na dwa główne aspekty: koszty wejścia oraz kwestie fizjologiczne.
Po pierwsze, profesjonalny sprzęt i oprogramowanie to spora inwestycja dla biura projektowego. Wymagana jest nie tylko sama jednostka VR, ale przede wszystkim potężne stacje robocze zdolne do renderowania obrazu w czasie rzeczywistym w bardzo wysokiej rozdzielczości.
Po drugie, istnieje zjawisko tzw. „motion sickness” (choroby lokomocyjnej w VR). Niektórzy użytkownicy odczuwają dyskomfort przy szybkim poruszaniu się wirtualnym. „Dlatego w naszej pracowni stosujemy metodę teleportacji zamiast płynnego chodu oraz dbamy o najwyższą liczbę klatek na sekundę, co niemal całkowicie eliminuje ten problem” – wyjaśnia Marek.
Oprogramowanie, które napędza zmiany
Rewolucja VR nie byłaby możliwa bez postępu w dziedzinie software’u. Architekci mają dziś do dyspozycji narzędzia, które integrują się bezpośrednio z programami do projektowania, takimi jak Revit, Archicad czy SketchUp.
Do najpopularniejszych rozwiązań należą:
- Enscape: Pozwala na podgląd VR w czasie rzeczywistym podczas modelowania wnętrza.
- Twinmotion: Oparty na silniku Unreal Engine, oferuje niesamowitą bibliotekę roślinności i efektów pogodowych.
- Unreal Engine 5: Wykorzystywany przy najbardziej zaawansowanych projektach, oferuje fotorealizm niemal nieodróżnialny od rzeczywistości dzięki technologii Lumen i Nanite.
Przyszłość: AI, AR i Metaverse w projektowaniu
Zakończyliśmy naszą rozmowę pytaniem o to, co przyniesie przyszłość. Marek Nowakowski patrzy w jutro z optymizmem. Przewiduje, że kolejnym krokiem będzie połączenie VR ze sztuczną inteligencją. Wyobraźmy sobie, że będąc w goglach, mówimy: „Zmień ten stół na okrągły, dębowy”, a AI generuje go przed naszymi oczami w ułamku sekundy.
Równie obiecująca jest rozszerzona rzeczywistość (AR). Dzięki niej będziemy mogli nałożyć cyfrowy projekt na puste ściany nowo wybudowanego mieszkania, widząc wirtualne meble stojące w realnej przestrzeni. To jeszcze bardziej ułatwi proces decyzyjny i aranżację wnętrz na żywo.
Podsumowanie: Czy VR to już standard?
Technologia VR przestała być ciekawostką, a stała się potężnym narzędziem biznesowym i artystycznym. Zmienia sposób, w jaki projektujemy, komunikujemy się i podejmujemy decyzje. Dla architekta to szansa na lepszą weryfikację pomysłów, a dla klienta – pewność, że inwestuje w przestrzeń, która spełni jego marzenia.
Choć tradycyjne plany i wizualizacje 2D jeszcze długo pozostaną elementem dokumentacji, to właśnie „spacer” w wirtualnej rzeczywistości staje się nowym standardem profesjonalnej prezentacji. W świecie, w którym liczy się czas i precyzja, VR oferuje coś bezcennego: jasność wizji i spokój ducha podczas całego procesu tworzenia wymarzonego domu.
Jeśli planujesz remont lub budowę, zapytaj swojego architekta o możliwość prezentacji w VR. To doświadczenie, które nie tylko ułatwi współpracę, ale przede wszystkim dostarczy Ci niesamowitych emocji jeszcze przed oficjalnym otwarciem drzwi do Twojego nowego wnętrza.